Przejdź do głównej zawartości

Prolog

Woda skapywała gęstymi strugami z nieba, wprost na parapet, o który opierała się zakapturzona postać.
Czekała.
Czekała na swoją ofiarę, która niczego nieświadoma szła przed siebie, krocząc w strugach deszczu.
Ofiara już miała skręcać w kolejną uliczkę, gdy nagle ktoś przydknął jej do nosa ścierke, nasączoną jadem Tranmana.
Niestety była TĄ Alice Rixon.
Wrażliwą na to paskudztwo.
Albo stety?
Już miała zadać przeciwnikowi cios, gdy nagle...
Nastała ciemność...

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Susan powraca!!!

Ostatnio widzieliśmy ją, gdy jechała z Paulem na biwak w pierwszej części. Teraz z postaci epizodycznej, stanie się dosyć istotną postacią. Zostanie wtajemniczona w sprawę przez... A to zobaczycie wkrótce...

Rozdział 10

Jamie Kiedy chodziłem jeszcze do szkoły, obowiązkową książką do przeczytania była "Historia Strażników". Opisywała ona wszystko o nas. Narodziny pierwszego z nas. Jego genialne pomysły. Stworzenie run. Sposoby walki. Rodzaje wrogów. Inne światy. Opisywano je z dokładnością księgowej. Skąd ja wiem kto to... Eh... Wszystko byłoby dobrze, gdyby nie to, że zabrakło jednego. Doliny Umarłych. Zaraz po wylądowaniu znalazłem się we... mgle. Gdzie nie spojrzę - tam ona jest. Wszędzie. Zaciskam rękę na broni i nasłuchuję idąc powoli przed siebie. Co prawda mam na sobie run Słuchu, jednak dookoła panuje cisza i na nic mi się on nie zdaje. Kat Ląduje w samym środku... W samym środku burzy piaskowej. Momentalnie do moich oczu wlatuję pełno piachu. Wiatr jest tak mocy że, wlatuje mi gdzie tylko może. Do uszu, nosa... Nagle wśród tego całego zamętu słyszę potężny huk. Fala uderzeniowa jest tak duża że, momentalnie lecę do tyłu. Jednak zamiast poczuć pod pleca...

Rozdział 8

- Spokój! - uderzyłem otwartą dłonią w stół. Wszyscy obecni w pomieszczeniu zamarli. - Tak lepiej. - burknąłem pod nosem i dodałem głośniej. - Emanuel Sparks był łowcą aniołów. Spojrzałem na Alec'a. Wydawał się przybity całą tą sprawą. - Musimy się dowiedzieć, jaki interes w zabijaniu go miała nasza matka i dlaczego to robił. Mamy mało czasu, bo atak może nastąpić w każdej chwili. - Ja się tym zajmę. - niespodziewanie odezwała się Kat. - Nie. - odezwaliśmy się równocześnie z moim bratem. Dziewczyna przewróciła z rozbawieniem oczyma. - Idziesz z Laylą i Johnem i badają twoje moce po powrocie. - odparłem. - Może masz jakieś dodatkowe zdolności, które nam się mogą przydać. Cała reszta idzie ćwiczyć, no może oprócz Susan. Mamy do pogadania. Gdy już znaleźliśmy się w moim gabinecie, skinąłem by usiadła na krześle. Susan przycupnęła na jego brzegu. - Pewnie chcesz wiedzieć dlaczego tu się znalazłam. - odparła. - Trochę się dziwię, że sam na to nie wpadłeś. Uniosłem brew ...